poniedziałek, 27 marca 2017

Rysunek odręczny - 1. semestr

Oczywiste jest, że na Architekturze dużo się rysuje. Rysunek odręczny to podstawowy przedmiot tych studiów, choć nie najważniejszy. Już w trakcie studiów rysuje się inaczej niż na kursie. Próbujemy innych materiałów i technik. W końcu mamy się uczyć designu. Poniżej przedstawiam prace, które robiłam w ramach zajęć.

1. Szkic kotłowni (budynku PK) - rzuty, perspektywa, detal


2. Kotłownia PK - widok z pewnego zadanego punktu na podstawie rysunku 1.


3. Studium liścia - rysunek liścia, mój ulubiony jego fragment oraz przekształcenie go w inną, prostszą, geometryczną formę, która jest formą designu.


4. Martwa natura - ołówek


5. Martwa natura - farba czarna i biała


6. Rysunek linearny - malowanie tuszem z użyciem trzech narzędzi, pędzla, patyka i piórka.


7. Rysunek linearny - motyw identyczny do poprzedniego, używając jednego wybranego narzędzia.


8. Klauzura - kolokwium z rysunku martwej natury.



piątek, 17 marca 2017

Wnętrze Światło Cień 2017

"Wnętrze Światło Cień" to ogólnopolski studencki konkurs, którego tematem jest kształtowanie przestrzeni wnętrza. Jest realizowany co roku przez Katedrę Kształtowania Środowiska Mieszkaniowego pod patronatem Protektora ds. Studenckich Politechniki Krakowskiej i Dziekana Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej oraz honorowym patronatem SARP Oddział Kraków.

W ramach projektu z przedmiotu Wprowadzenie do Projektowania Architektoniczno-Urbanistycznego miałam za zadanie wykonać projekt, który jednocześnie brał udział w niniejszym konkursie. Zadaniem była aranżacja wnętrza mieszkalnego lub biurowego, wykorzystując przy tym oświetlenie dzienne oraz mebli firmy Vitra, a także szkła architektonicznego firmy AGC. Całość miała wpisywać się w temat "Światło dzienne w przestrzeni wnętrza. Ulotność barwy..." Celem projektu było nadanie przestrzeni wnętrza unikalnego wyrazu, zachowując wysokiej jakości walory użytkowe.


Projekt, który wykonałam to aranżacja wnętrza redakcji portalu internetowego. Rozplanowałam wnętrze tak, aby przestrzeń była sprzyjająca efektownej pracy, lecz także dawała miejsce na chwilowy odpoczynek. Chciałam jak najlepiej połączyć funkcję z estetyką. W skrócie, mieszkanie podzieliłam na główną część pracowniczą ze stanowiskami komputerowymi i miejscem do odpoczynku oraz na dwa mniejsze pomieszczenia oddzielone od reszty szkłem, tj. gabinet i salę konferencyjną. Całość wykończona jest drewnem i betonem. Charakterystycznym motywem było użycie drewnianych żaluzji,  wpuszczających efektownie promienie światła do wnętrza. Użyłam również sztucznego oświetlenia ściennego oraz sufitowego, w postaci lamp wiszących na długich , swobodnych kablach. We wnętrzu wykorzystałam szkło, które chroni przed hałasem oraz przed ucieczką ciepła na zewnątrz. Spośród wielu mebli firmy Vitra wybrałam te, które najlepiej wpasują się w mój projekt.


 

Z wielką przyjemnością mogę ogłosić, że dzięki temu projektowi, udało mi się uzyskać nagrodę za najlepszą aranżację wnętrza, przyznawaną za najlepsze wykorzystanie elementów wyposażenia wnętrz firmy Vitra w projekcie :) Moją pracę oraz prace innych nagrodzonych, będzie można zobaczyć na wystawie w budynku oddziału SARP w Krakowie przy Placu Szczepańskim 6 we wtorek (21.03.2017 r.) o 18:00. Serdecznie zapraszam ;)


niedziela, 19 lutego 2017

Wieża Eiffla


W 2015 roku udało mi się wybrać w dotychczas najmilsze wakacje w moim życiu, a mianowicie do Paryża. Byłam tam cały tydzień i zobaczyłam wiele atrakcji tego miasta. Tą najsłynniejszą jest oczywiście Wieża Eiffla, dziś symbol Paryża, a nawet Francji. Ale jaka jest jej historia?


Co najważniejsze, wieża Eiffla nie miała stać w Paryżu do dzisiejszych czasów. Miała to być tylko tymczasowa konstrukcja. Została zbudowana na Wystawę Światową w 1889 roku. Była bramą na tereny tejże wystawy na Polach Marsowych. Jej pomysłodawcami byli dwaj architekci, Maurice Koechlin i Emile Nouguier, pracujący w biurze Gustave'a Eiffela, który później odkupił od nich prawa autorskie do projektu. Wieża miała być rozebrana po 20 latach. Co więcej, miała upamiętniać rewolucję francuską rozpoczętą w 1779 roku oraz przedstawiać najnowsze możliwości techniczne, tzn. zastosowanie stalowych dźwigarów kratowych. Aby uchronić ją przed rozebraniem, Gustave Eiffel udostępnił wieżę dla potrzeb laboratorium meteorologicznego i  aerodynamicznego. Szczególnie z pomocą przyszedł mu telegraf, gdyż wieża była idealnym miejscem na umieszczenie na jej szczycie anteny nadawczo-odbiorczej. Dlatego też wieża znalazła swoje praktyczne zastosowanie. Dzięki temu stoi do dziś, a przez 41 lat była najwyższą budowlą świata do czasu wzniesienia Chrysler Building w Nowym Jorku.


Wieża Eiffla budziła wiele fal krytyki. Nie podobała się Paryżanom. Jeszcze przed jej wybudowaniem, dziennik Le Temps opublikował "Protest artystów", gdzie oceniono ją jako okropną, paskudną i podłą konstrukcję. Podpisało się pod nim wiele znanych, francuskich artystów. Jednak rząd był nieugięty. Wieża została zbudowana i stała się przebojem Wystawy. Przyciągnęła mnóstwo widzów, którzy rozkoszowali się widokiem na miasto z jej szczytu.
Jednak wiele osób wciąż było przeciwnym istnieniu wieży. Francuski pisarz, Guy de Maupassant, często bywał w restauracji na I. piętrze wieży, ponieważ było to jedyne miejsce, z której jej nie widać. Pisał: "Opuszczam Francję i Paryż, wieża Eiffla zbyt silnie działa mi na nerwy". Przez innych była zwana nieudolną latarnią uliczną, fabryczną rurą, oraz szkieletem dzwonnicy.

Dla mnie wieża Eiffla również nie jest pięknością. Jednakże stała się symbolem Paryża. Jest największą atrakcją tego miasta. Codziennie odwiedza ją mnóstwo ludzi. Teraz nie ma mowy o jej rozebraniu. Widok z jej szczytu jest naprawdę piękny. A oglądanie wieży z placu Trocadero w godzinach nocnych, gdy cała wieża migocze światełkami, robi miłe wrażenie.




środa, 8 lutego 2017

1. semestr Architektury na PK


1. semestr Architektury na PK - mission completed!

Jestem już na feriach. Pierwszy semestr Architektury ukończony ;) Dla mnie nie było tak ciężko. Przynajmniej teraz tak to widzę, chociaż dni były różne. Miałam o tyle łatwiej od reszty, gdyż część przedmiotów mam przepisanych. Chociaż pierwsza połowa semestru, prowadzona na równi z budownictwem, dawała mi całe dnie spędzone na uczelni. Zmęczona byłam. Ale efekt jest. W końcu, jak już pisałam, inżynierem zostałam. Ale co takiego ciekawego uczyłam się na Architekturze na Politechnice Krakowskiej?

Przedmioty tego semestru to: geometria wykreślna, budownictwo ogólne, mechanika budowli, rysunek odręczny, wprowadzenie do teorii projektowania architektoniczno-urbanistycznego, historia architektury, architektura współczesna, matematyka, tekchniki komputerowe w projektowaniu, angielski, wf.

Najważniejszy przedmiot to oczywiście Wprowadzenie do projektowania. Zajmowaliśmy się tam, można powiedzieć, że czymś konkretnym. Czymś, czym prawdziwy architekt się zajmuje. W przypadku mojej grupy, zajmowaliśmy się projektowaniem kompozycji brył oraz aranżacją wnętrza. Ten drugi projekt szczególnie przypadł mi do gustu. Rysunek odręczny to ciągłe doszkalanie się w rysunku, jednak inaczej niż na kursie. Tam to była nauka podstaw, by przejść przez egzaminy i się dostać na studia. Teraz poznałam nowe materiały, np. tusz. Nigdy tuszem nie malowałam.

Porównując do budownictwa - niby oba kierunki dotyczą tego samego, jednak niekoniecznie. Co innego konstrukcja, co innego forma. A jeśli chodzi o to, gdzie jest ciężej, zdecydowanie powiem, że na budownictwie. Mimo, że architektura wymaga również poświęcenia czasu, jest przyjemniejsza. Przynajmniej dla mnie ;) 

Jak na razie studia bardzo mi się podobają. Zdecydowanie się w tym widzę. Architekturę polecam :)

/Rysunek - praca z rysunku odręcznego, kompozycja namalowana tuszem za pomocą trzech narzędzi - piórkiem, pędzlem i patykiem/

piątek, 3 lutego 2017

Dzień, gdy zostałam inżynierem.


Dziś. 3. lutego 2017r. oficjalnie uzyskałam tytuł zawodowy inżynierski. Tak ładnie mówiąc. A przekładając to na rzeczywistość - dodano mi trzy literki z kropką przed nazwiskiem. A jedynie co czuję, to zmęczenie jak po długim, ważnym, sesyjnym egzaminie. Nic poza tym. Jakiś etap się skończył. Jakąś wiedzę wyniosłam. A na pamiątkę musiałam koniecznie mieć zdjęcie z dostojnym Kościuszko. Z Politechniką jednak na razie się nie rozstaję :)

A wieczór spędzam nietypowo jak na świeżo upieczonego inżyniera budownictwa. Nie oblewam. Idę spać. Świętowanie przekładam na inny dzień.


wtorek, 10 stycznia 2017

Trochę o secesyjnych witrażach Wyspiańskiego - moja pierwsza architektoniczna wycieczka.

   Znalezione obrazy dla zapytania kościół św franciszka z asyżu kraków witraże

   Pierwszy semestr studiów pomału dociera do końca. Jeszcze parę projektów przede mną, ale poza tym jestem już po dwóch zaliczeniach. Zaliczeniach czysto teoretycznych, ale niezwykle ciekawych. A mianowicie, mówię tu o Historii Architektury Powszechnej i Architekturze Współczesnej. Dziś pisałam to drugie. O realizacjach Adolfa Szyszko-Bohusza i najważniejszych obiektach secesji. Wyszłam zadowolona z sali. Bo wiedziałam! Napisałam!

   Na co dzień, z racji studiów, mieszkam w Krakowie. Już dość długi czas. I dlaczego wcześniej nie korzystałam z tej sztuki jaka się tu znajduje? Może to i lepiej. Dopiero poprzez naukę jaką w tym semestrze rozpoczęłam, rozumiem więcej. Ponad rok temu miałam przyjemność być tydzień w Paryżu, mieście kultury i sztuki. Zwiedziłam tam prawie cały Luwr. A dopiero teraz wiem o co chodzi m.in. w architekturze i kulturze Starożytnego Egiptu, których elementy tam mogłam zobaczyć. Wniosek nasunął mi jeden - do muzeów warto iść przygotowanym. Niby proste. Ale zdałam sobie sprawę z tego dopiero teraz.

   Wracając do tematu, że mieszkam tutaj w Krakowie, i wiem więcej na temat architektury i sztuki, pomyślałam, że zacznę ją oglądać na żywo. Zaraz po napisanym zaliczeniu, udałam się do kościoła św. Franciszka z Asyżu przy placu Wszystkich Świętych. Byłam tam już wcześniej, ale teraz spojrzałam na niego z innej perspektywy. Moim celem było zobaczenie tam witraży Stanisława Wyspiańskiego. Pochodzą one z czasów secesji. Co zauważyłam od razu. Niektóre zawierają charakterystyczne motywy roślinne, a inne przedstawiają konkretne postaci. W witrażach podkreślony jest kontur, jest tam pełno żywych kolorów.

Znalezione obrazy dla zapytania kościół św franciszka z asyżu kraków

Znalezione obrazy dla zapytania kościół św franciszka z asyżu kraków witraże  Podobny obraz
/Zdjęcia nie własne. Skorzystałam z darów internetu. Jednak niezręcznie było cykać telefonem/

   Oprócz witraży, ściany wewnątrz kościoła również noszą znamiona secesji. Widać na nich różne motywy roślinne, też zaprojektowane przez Stanisława Wyspiańskiego. Widziałam też śliczną szopkę krakowską z elementami kościoła św. Franciszka, w tym samymi witrażami.

  
/Tu już odważyłam się zrobić sama temu zdjęcie :) Za Świętą Rodziną widoczny widoczny witraż Stań się (zdjęcie po prawej)/

   Pierwsza wycieczka po architekturze Krakowa udana. Może wreszcie, nie ogarnie mnie słomiany zapał i podejmę się dalszego zwiedzania tego pięknego miasta. Mogłabym sobie już wpisać parę okazów na listę must see.


wtorek, 3 stycznia 2017

03.01.17

Bywają takie dni, kiedy wszystko Cię denerwuje. Nie wiadomo co robić. Czego nie robić. Za dużo czasu wolnego? Czy to uzależnienie od kawy, w momencie kiedy nie chcę pić jej za dużo? A może wina po stronie zbyt częstego siedzenia nad książką o Historii Architektury Powszechnej? Niby to ciekawe, a w tej chwili wszystko wydaje się bez sensu. I co tu robić?

Tak próbuję się cieszyć każdym dniem, doceniać życie i być wdzięczna. O ironio.

Follow

Popular Posts

Recent Posts

Text Widget

O mnie

Studentka Architektury na PK
Obsługiwane przez usługę Blogger.