
Znowu piszę, bo mam ochotę wylać moje filozoficzne myśli. To, jak stres czasem pożera całe ciało i umysł. Staram się wziąć kilka oddechów, i ufać, że będzie dobrze. Bo w gruncie rzeczy zawsze było.
Muszę na chwilę usiąść. I zobaczyć, że jest ok. Codzienne wyzwania i pęd za bardzo przyćmiewają...