
Jak zwykle piszę wtedy kiedy mam najwięcej czasu. Czyli koniec sesji. Koniec semestru. Tak, przetrwałam. To była najprostsza i najszybsza sesja ever.
Teoretycznie za projekty oceny mam bardzo dobre. Z rysunku gorzej. Ale oceniając samą siebie podchodzę jeszcze krytyczniej. Może przez to, że...